Skip to main content
32
58

Roździeń to dla mnie rodzina

Wersja do wydruku

Roździeń to dla mnie rodzina...


Roździeń to dla mnie rodzina, o której nigdy nie zapomnę. To właśnie w tej szkole odkryłam swój drugi dom. Wspaniali nauczyciele, najlepsi uczniowie i atmosfera, której nie ma w żadnej innej szkole. Dopiero po odejściu, po zakończeniu 3 lat nauki dostrzega się pustkę w sercu. Już nic nie jest tak jak dawniej.

Ta szkoła to miejsce, w którym nikt nie czuł się samotny i mógł liczyć na pomoc każdego. Nie było ważne, czy jesteś z pierwszej klasy gimnazjum czy trzeciej klasy liceum- w tej szkole każdy był skory do pomocy. Uśmiech na twarzach uczniów i nauczycieli każdego dnia poprawiał mi nastrój. To właśnie dzięki tej szkole szłam przez życie podejmując odpowiednie decyzje i choć w gimnazjum była to mozolna droga wiem, że dzięki Roździeniowi nauczyłam się radzić sobie w trudnych sprawach. Nie zawsze było lekko, często nie wiedziałam, co mam robić, bo tyle „ miałam na głowie”, ale zawsze udawało mi się dojść do celu.

To właśnie w tej szkole uwierzono we mnie. Dzięki nauczycielom i pracownikom szkoły mogłam się rozwijać społecznie czując, że ufają mi i wierzą w to, co robię. Wiele poprowadzonych akademii, wieczorków poetyckich pod opieką Pani Profesor Doroty Lichwały, Commenius czy też w ostatnim roku praca w Samorządzie Szkolnym sprawiły, że umiem odnaleźć się w każdej sytuacji i ze wszystkim sobie poradzić. Chciałam w tym miejscu serdecznie podziękować moim nauczycielom, że zawsze we mnie wierzyli.

Myśląc o Roździeniu, nie mogę zapomnieć też o tym, że to właśnie dzięki nauczycielowi z tej szkoły jestem na takim profilu w liceum, który jest zgodny z moimi zainteresowaniami. Dziękuję Panu Profesorowi Pawłowi Matyszkiewiczowi za to, że dzięki Niemu pokochałam wiedzę o społeczeństwie i historię. Teraz już wiem, co chcę robić w życiu i jak dalej się rozwijać. Zawdzięczam to Panu, dziękuję.

Najważniejszym wspomnieniem z okresu gimnazjum będzie moja klasa, a w szczególności Nasz Wychowawca Pan Piotr Przybyl. Najwspanialszy Wychowawca, byliśmy Jego pierwszą klasą. Świetnie sobie z nami poradził, mobilizował do pracy: ze znakomitym rezultatem zdaliśmy egzaminy gimnazjalne, braliśmy udział w wielu szkolnych przedsięwzięciach. Wiem, że byliśmy niełatwą klasą i nieraz sprawialiśmy kłopot, ale wiem że nie zapomni Pan nas do końca życia tak jak my Pana.

Najsmutniejszym momentem, jak i najpiękniejszym był komers, bo to właśnie na nim wszystko zakończyło się polonezem i zabawą do północy, ale także zaczęło się coś nowego dla nas. Myślę, że bez tej cudownej szkoły nie bylibyśmy w stanie wejść w prawdziwe życie licealisty. Tęsknię za tą szkołą jak za własnym domem, w niej właśnie pozostawiłam cząstkę siebie i ona na zawsze pozostanie w moim sercu.

Patrycja Makieła
Absolwentka
Lata szkolne
2010-2014

Content
Content