Skip to main content
32
58

IX Olimpiada dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo w Sosnowcu

Wersja do wydruku

Highslide JS

(…)A osobę niepełnosprawną trzeba przede wszystkim dostrzec, zbliżyć się do niej i wtedy dopiero można zobaczyć w niej zwyczajnego człowieka, który tak samo jak my, ma uczucia,talenty, ambicje, różne potrzeby i bardzo chce żeby go normalnie traktować.
Anna Dymna



Highslide JS

6 maja 2011r. całą klasą wraz z mgr Marią Stecką i mgr Pawłem Górniakiem udaliśmy się na IX Olimpiadę dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo. Impreza odbywała się w Hali Sportowej przy ulicy S. Żeromskiego.

Kiedy weszliśmy do budynku, by zająć miejsca na trybunach jak prawdziwi kibice, sportowcy byli już gotowi. Każdy miał jasno określony cel – wygrać. Na ich twarzach można było dostrzec determinację i niezwykłą siłę ducha.

Zawodnicy byli z różnych szkół - jedni z Jaworzna, drudzy z Sosnowca. Nie zabrakło także naszych kolegów z Czeladzi, którzy co rok przyjeżdżają do naszej szkoły na bal karnawałowy. Muszę szczerzę przyznać, że to im kibicowaliśmy najbardziej.

Mogliśmy zobaczyć takie konkurencje jak: rzut piłką do kosza, czołganie na ławce, rzut piłką lekarską za siebie, wyścigi na wózkach inwalidzkich, wbicie piłki do bramki kijem hokejowym. Turniej urozmaicały różne pokazy artystyczne. Mogę wymienić ciekawy występ tańca hip-hop przez dzieci z pierwszych klas szkół podstawowych, genialny pokaz gimnastyki czy nawet zawodową prezentację cheerleaderek.

My-kibice, zostaliśmy poczęstowani cukierkami i innymi łakociami. Musieliśmy mieć siłę na dalszy doping. Każdy starał się jak mógł. Toczył nie tylko walką z rywalami, ale także ze sobą. To nie lada wyczyn pokonać tyle przeszkód. Niejedna w pełni sprawna osoba patrzyłaby z podziwem na zawodników.

Jak na prawdziwych igrzyskach medale były wręczane przy zapalonym zniczu.
W sporcie bywa tak, że nie każdy może stanąć na podium. Niektórzy zajęli miejsce pierwsze, pewne osoby miały mniej osiągnięć. Jedno było pewne- każdy zasłużył na medal. Tak też się stało. Na samym końcu sportowcy otrzymali order. Za staranie i trud, za przełamanie swoich słabości. Wszyscy byli z siebie bardzo dumni. W ich oczach można było dostrzec niezwykłą radość i dwa proste, a tak znaczące słowa: „Dałem radę !”

Gratulowaliśmy owacjami na stojąco.

Tekst: Mateusz Krzepkowski, kl II ag

Highslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JS
Highslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JS

Content
Content