Skip to main content
32
58

JESIENNE ZAMYŚLENIA Z KRZYSZTOFEM KAMILEM – BACZYŃSKIM w Bibliotece Miejskiej-Filia nr 1 Środula

Wersja do wydruku

JESIENNE ZAMYŚLENIA Z KRZYSZTOFEM KAMILEM – BACZYŃSKIM
w Bibliotece Miejskiej-Filia
nr 1 Środula

Zgodnie z tradycją „Jesienne zamyślenia” to spektakl słowno-muzyczny dedykowany nauczycielom, wychowawcom, przyjaciołom, ludziom dalekim i bliskim, których już z nami nie ma. Na początku montażu dla nich piosenkę „Biały krzyż” zaśpiewała Wiktoria Szatan, wprowadzając słuchaczy w refleksyjny, jesienny nastrój:


Jak myśl sprzed lat,
Jak wspomnień ślad
Wraca dziś
Pamięć o tych, których nie ma.


Dzisiejszy wieczór był także wspomnieniem o polskim twórcy- Krzysztofie Kamilu Baczyńskim– poecie czasów „apokalipsy spełnionej”, który zginął w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego.

Uczniowie naszej szkoły recytowali trudne, przepełnione katastroficznym obrazowaniem wiersze poety-żołnierza. Piękne tło dla poezji tworzyła muzyka - na skrzypcach z przejęciem grali: Zuzanna Lebelt i Michał Siwiec. Atmosfera spotkania była naznaczona tragizmem czasów wojny. Nastrój tamtych dni oddał niezwykle poruszający śpiew w wykonaniu Wiktorii. Dodatkowym atrybutem montażu słowno – muzycznego były fragmenty filmu „Baczyński” przygotowane przez Aleksandrę Cugowską i Katarzynę Czekaj.

Niepowtarzalny klimat wieczoru jest zasługą Pań pracujących w bibliotece. Serdecznie dziękujemy za ciepłe przyjęcie, dyplomy, książki. Cieszymy się, że na nasze zamyślenia przychodzi coraz więcej sympatyków poezji, a także rodzice, nauczyciele oraz uczniowie – obecni i absolwenci, którzy brali udział w wieczorach poetyckich.

W ten czas jesienny warto choć na chwilę zatrzymać się…- może wiersz Baczyńskiego pozwoli na chwilę zadumy:



Rodzicom


A otóż i macie wszystko.
Byłem jak lipy szelest,
na imię mi było Krzysztof,
i jeszcze ciało - to tak niewiele.


I po kolana brodząc w blasku
ja miałem jak święty przenosić Pana
przez rzekę zwierząt, ludzi, piasku,
w ziemi brnąc po kolana.


Po co imię takie dziecinie?
Po co, matko, taki skrzydeł pokrój?
Taka walka, ojcze, po co - takiej winie?
Od łez ziemi krwawo mi, mokro.


Myślałaś, matko: „On uniesie,
on nazwie, co boli, wytłumaczy,
podźwignie, co upadło we mnie, kwiecie
- mówiłaś - rozkwitaj ogniem znaczeń".


Ojcze, na wojnie twardo.
Mówiłeś pragnąc, za ziemię cierpiąc:
„Nie poznasz człowieczej pogardy,
udźwigniesz sławę ciężką".


I po cóż wiara taka dziecinie,
po cóż dzieciństwo jak płomieni dom?
Zanim dwadzieścia lat minie,
umrze mu życie w złocieniach rąk.


A po cóż myśl taka jak sosna,
za wysoko głowica, kiedy pień tną.
A droga jakże prosta,
gdy serce niezdarne - proch.


Nie umiem, matko, nazwać, nazbyt boli,
nazbyt mocno śmierć uderza zewsząd.
Miłość, matko - już nie wiem, czy jest.
Nozdrza rozdęte z daleka Boga wietrzą.


Miłość - cóż zrodzi - nienawiść, struny łez.


Ojcze, broń dźwigam pod kurtką,
po nocach ciemno - walczę, wiary więdną.
Ojcze - jak tobie - prócz wolności może i dzieło,
może i wszystko jedno.


Dzień czy noc - matko, ojcze - jeszcze ustoję
w trzaskawicach palb, ja, żołnierz, poeta, czasu kurz.
Pójdę dalej - to od was mam: śmierci się nie boję,
dalej niosąc naręcza pragnień jak spalonych róż.

Szczególne podziękowania dla uczniów, którzy lubią poezję i bez których nie byłoby „Jesiennych zamyśleń”: Bajórska Emilia, Cielniaszek Dominika, Cugowska Aleksandra, Czekaj Katarzyna, Lebelt Zuzanna , Łazarczyk Marta, Miszczak Katarzyna, Musiałowska Karolina, Odrzywołek Adriana , Starowicz Anna, Szatan Wiktoria, Konarski Wojciech, Matyszkiewicz Andrzej, Siata Karol, Siwiec Michał, Welcel Krzysztof.
Zobacz zdjęcia

Tekst :mgr Dorota Lichwała

Content
Content