Skip to main content
32
58

Wspomnienia z Roździenia...Barbara Bienek z domu Gołębiowska

Wersja do wydruku

Wspomnienia z Roździenia...


długie lata upłynęły już od maja 1996 roku czyli czasu kiedy po maturze pożegnałam dostojne wrota szkoły a nadal przejeżdżając w pobliżu czuję nutkę sentymentu i melancholii.


To były świetne 4 lata, czas spędzony w murach tej właśnie szkoły. Pamiętam, że kończąc szkołę podstawową bardzo chciałam iść do modnego w tamtym czasie "Staszica" albo do "Platerki". To rodzice zwrócili moją uwagę, czy nawet delikatnie pchnęli mnie w kierunki ILO. Argumentowali to dobrymi opiniami dzieci swoich znajomych - że ta szkoła to nie wyścig szczurów a naprawdę miejsce w którym nauczyciele skupiają się na utalentowanych jednostkach. I taka była prawda. Miałam jakieś predyspozycje do przedmiotów ścisłych, niezapomniana profesor Lucyna Kustra sprawiła, że tak zakochałam się w tym przedmiocie, że ukończyłam wydział Matematyczno-Fizyczny Politechniki Śląskiej a następnie wydział Informatyczny również na POLSL. Chwaliła, dopingowała a jednocześnie coraz wyżej podnosiła poprzeczkę, z dnia na dzień coraz wyżej aż nie było momentu kiedy mogłam przyjść nieprzygotowana i "się schować" za murem kilkunastu ocen w dzienniku. Wtedy byłam za młoda żeby jej za to dziękować ale teraz widzę, że to dzięki niej jestem tym kim jestem. Jeśli Pani profesor może to przeczytać to proszę przyjąć moje serdeczne "DZIĘKUJĘ".


Zresztą takich nauczycieli z pasją było w tamtym czasie w szkole wielu - profesor Podsiadlik z j. niemieckiego, profesor Włosińska (pani profesor z tego co widzę nadal pracuje - serdecznie pozdrawiam, choć nie byłam orłem szczególnie z interpretacji poezji - więc pewnie umknęłam Pani w mrokach tych minionych 20 lat), Pani wychowawczyni profesor Jelonek z chemii...


A życie uczniowskie w szkole? przyjaźnie z tamtego czasu zostały mi do dziś, wycieczki, obozy językowe... Ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta pomalowane w kolorowe kwiaty ściany na 2 piętrze lewego skrzydła. To między innymi moja sprawka była ;] ciekawe jak długo przetrwały...


Fajne to były czasy i mam nadzieję że może moja córka za lat kilka również zdecyduje się na Roździeń.

Pozdrawiam. Barbara Bienek (wtedy Gołębiowska).

Content
Content