Skip to main content
32
58

I rajd czerwcowy za nami…

Wersja do wydruku

I rajd czerwcowy za nami…




Jak od kilku lat tradycja nakazuje…rajd górski na zakończenie roku szkolnego zwieńczył kolejny sezon nauki w Roździeniu. Tym razem naszym celem był Beskid Mały i rajd szlakiem Łodygowice Górne – Czupel – Magurka Wilkowicka – Chatka na Rogaczu – Wilkowice Bystra. Raj zaczął się na dworcu PKP w Katowicach. Tam nasz gromadka sprawnie zapakowała się do pociągu i zasiadła na wygodnych ławeczkach. Było wesoło...zwłaszcza, gdy okazało się, że jednego z nas podróż może kosztować 154 zł :) ( zgadnijcie, kto) ..przy okazji dowiedzieliśmy się, że jeden wagon wg kolei to nie jest taki sam jeden wagon, co wg Nas.


Podróż cała upłynęła jednak bardzo przyjemnie, chociaż pogoda nieco niepokoiła...gdyż padało. Na szczęście odprawiliśmy szybkie antydeszczowe zaklęcia i deszczyk zamienił się w kapuśniaczek..a potem w ożywczą wodną mgiełkę i w końcu zrobiło się bezdeszczowo. I wreszcie wkroczyliśmy na szlak…i trzeba przyznać, że ten Beskid Mały wcale taki mały nie był.

Podejście na Czupel cały czas całkiem ostro pod górkę mimo...że tylko nieco ponad 900 m w końcu. Po drodze kilka postojów…czas na picie…kanapkę…ciasteczko…i w drogę dalszą…Aż ok. 13 dotarliśmy do schroniska na Magurce Wilkowickiej. A tam 45 minut przerwy w wędrówce. Niestety profesor Dyrka był niepocieszony…nie było żurku :)


Na szczęście była pyszna pomidorowa i jakoś się przeżyło. A poza tym była fasolka…pierogi…gulaszowa każdy znalazł coś dobrego i po posiłku ruszyliśmy w dalsza drogę. Kolejnym przystankiem była Chatka Studencka na Rogaczu. Bardzo miła i przytulna. A w końcu dotarliśmy do stacji kolejowej w Wilkowice Bystra i tam po krótkim oczekiwaniu na pociąg ruszyliśmy w drogę powrotną. Bezpiecznie dojechaliśmy do Katowic i to był koniec czerwcowego rajdu. We wrześniu wybieramy się na kolejny…a gdzie…? Zobaczymy…

Content
Content